Nasz portal właśnie powstaje. :) Zapraszamy do współtworzenia i regularnego odwiedzania! Redakcja
A+ A A-

Co warto zwiedzić w Atenach?

ATENY

Do tego miasta powinien przyjechać obowiązkowo każdy Europejczyk. To miasto w ludzkiej skali, nie Ministerstwo Bogactw Zrabowanych, głównie w trakcie imperialnych podbojów, jak Paryż, Londyn, Rzym… To miasto sponiewierane, gdzie brud miesza się z najjaśniejszym pentelickim marmurem, upadek ludzkiej istoty na samo dno w okolicach dzisiejszego placu Omonia z pamięcią jej największej chwały  Złotego Wieku. Wystarczy spojrzeć przed siebie i z każdego prawie miejsca widoczne jest najsłynniejsze wzgórze świata – Akropol – od zarania centrum tego miasta, bo płaskie, łatwo na nim budować, bo bezpieczne, wszystko z niego widać jak na dłoni, zamieszkałe więc od najdawniejszych czasów najpierw przez wodzów plemiennych, mitycznych Kekropsów, Egeuszy, Tezeuszy, Androklosów, królów ateńskich
i ich następców. Później siedziba bogów, bóstw pomniejszych a przede wszystkim wspaniałej greckiej bogini mądrości, patronki miasta, Ateny córki władcy bogów, Zeusa. Najświętsze wzgórze, górujące nad całym helleńskim światem i dzielące się hojnie z nami całą swoją ateńską mądrością. Pod tym wzgórzem rodziła się demokracja, nauka, sztuka europejska. Do tej pory nawiązujemy do narodzonej tutaj klasyki, próbując ją doścignąć, naśladując lub wręcz przeciwnie, odwracając się od jej doskonałości, zawsze jednak traktując ją jako punkt odniesienia. Jeśli ktoś z nas to widzi, to będzie wracał do tego miasta, mimo, że brzydkie w szczegółach, chaotyczne w zabudowie, zaniedbane po części ale pełne cudownych niespodzianek. Oprócz oczywistych skarbów starożytności: Akropolu, dwóch Agor, Keramejkosu, Olimpiejonu, Pnyksu, Wzgórza Muz, Nimf, Aresa…., pełnego cudowności Narodowego Muzeum Archeologicznego i niezwykłego Muzeum Akropolu, na każdym kroku można odkryć coś nowego, a to fragment Świętej Drogi na stacji metra Egaleo, a to grobowce Acharnejczyków, tak bezlitośnie wyszydzanych przez słynnego Arystofanesa, na które natkniesz się miedzy domami w samym centrum, między Psiri a Omonią, w czasach Peryklesa pod wzgórzem było 10 tysięcy domów, więc pozostałości
po nich na pewno znajdziecie w jakieś kafejce pod szklaną podłogą, sklepie.

Temu miastu powinno się poświecić kilka dni, bo po pierwsze bilet wstępu na Akropol jest ważny przez 4 dni i upoważnia do zwiedzania oprócz Akropolu także teatru Dioniziosa, Agory Greckiej i Muzeum Agory, Rzymskiej z piękną Wieżą Wiatrów, Keramejkos – starożytnej nekropolii, Biblioteki Hadriana i świątyni Zeusa Olimpijskiego. Trzeba przejść wzdłuż i w szerz wszystkie okoliczne wzgórza: Areopag – starożytny sąd i miejsce słynnego spotkania z mieszkańcami Aten, św. Pawła Apostoła, Pnyks – starożytny parlament –koniecznie – stoi tam nadalbema – mównica, z której do 6 tysięcy obywateli Aten przemawiał wybitny Perykles:

»Nasz ustrój polityczny nie jest naśladownictwem obcych praw, a my sami raczej jesteśmy wzorem dla innych niż inni dla nas. Nazywa się ten ustrój demokracją, ponieważ opiera się na większości obywateli, a nie na mniejszości. W sporach prywatnych każdy obywatel jest równy w obliczu prawa; jeśli zaś chodzi o znaczenie, to jednostkę ceni się nie ze względu na jej przynależność do pewnej grupy, lecz
ze względu na talent osobisty, jakim się wyróżnia"

Te słowa padły na tym wzgórzu 2500 lat temu. Co byśmy bez nich zrobili, gdzie byśmy teraz byli bez tych pięknych słów?  Przez Ogrody Narodowe trzeba wyruszyć do Olimpiejonu. Tam jakieś 150 lat temu stał zadumany Juliusz Słowacki, wspierając się na jednej z gigantycznych korynckich kolumn. Niedaleko już do Kalimarmaro , pięknie odbudowanego stadionu, na ruinach i w kształcie starożytnego. Warto przespacerować się po tej dzielnicy, dalej w kierunku Hiltona ( tak nazywa się dzielnica) i Aleją Królowej Zofii dotrzeć do Megaro Musiki – to słynna ateńska sala koncertowa a naprzeciwko, zaraz przy wyjściu z metra jest kawiarnia „Wenecka”, gdzie podają najpyszniejszą i najtańszą kawę w Atenach, a także można spróbować wspaniałych własnych wypieków, zwłaszcza polecam ciastka czekoladowe, tak smacznych nie spotkałam nigdzie indziej. To dobry moment, żeby przyjrzeć się współczesnemu miastu, jego mieszkańcom. W te rejony na ogół nie trafiają turyści, a to bardzo przyjemny, porządny, czysty
i prawdziwy fragment wielkiej europejskiej stolicy, która liczy sobie przecież około 5 milionów mieszkańców. Dalszy ciąg spaceru to Likabet (Likavitos), po drugiej stronie ulicy trzeba wejść w uliczkę i piąć się w kierunku wzgórza, najwyższego w Atenach. Piękne, nieduże kamienice, wąskie uliczki, skwerki, jak na przedmieściach, a przecież nadal jesteśmy w centrum wielkiego miasta. Powolutku, kierując się w stronę Akropolu dotrzemy do ulicy Plutarcha, no i wtedy pod górę aż do stacji kolejki, która zawiezie nas na sam szczyt Wzgórza Wilków do cerkwi św. Jerzego, której białe mury widoczne są z każdego zakątka Aten. Na szczycie niesamowite wrażenia, widok jak z pokładu samolotu….

Anna Tupaczewska

przewodnik po Grecji

 

Sklep

Odkryj Grecję

Booking.com

Sign In or Create Account

Do zobaczenia ponownie! :)